Wolontariat – poznaj nasze historie :-)

Akcja wolontaryjna w szpitalu była dla mnie wspaniałym doświadczeniem. I choć widok chorych dzieci wzbudził we mnie nieco melancholijny nastrój, to bardzo się cieszę, że wzięłam w niej udział. To wspaniałe, że możesz zobaczyć uśmiech na twarzy osoby, u której nie gości on zbyt często. I to jest właśnie prawdziwa nagroda dla wolontariusza. Z czystym sumieniem, mogę polecić każdemu udział w akcjach.

-Wiktoria Dudziak

4 czerwca miałam przyjemność uczestniczyć w Dniu Dziecka organizowanym przez wolontariuszy z Lubelskiego Centrum Wolontariatu oraz grupy ,,Gdy liczy się czas” w uniwersyteckim szpitalu dziecięcym na Chodźki. Dla dzieci przewidziano wiele atrakcji- przedstawienia, wizytę psa przewodnika, strażaków, policji czy żołnierza wraz ze swoim psim towarzyszem, który pomaga mu na służbie. Po „części artystycznej” na małych pacjentów czekało malowanie twarzy, formowanie balonów, poczęstunek oraz długo wyczekiwane prezenty, które trafiły do każdego podopiecznego szpitala, na każdy oddział. Myślę, że dzień ten był wyjątkowy zarówno dla dzieci czy ich rodziców, jak i dla nas- osób, które pomagały przy jego organizacji i miały przyjemność poznać wyjątkowo silne i waleczne choć często zawstydzone maluchy ( i nie tylko ). Widok ożywionych odziałów, maluchów testujących prezenty czy szczęśliwych rodziców był bezcenny i z przyjemnością ujrzałabym go jeszcze raz

-Oliwia Gancarz

Dzień dziecka spędzony razem z dziećmi w szpitalu był dla mnie bardzo radosnym przeżyciem. Tyle kochanych ludzi wokół! Tyle energii i ciepła! Od bardzo dawna nie doświadczyłyłam tego pięknego uczucia – wdzięczności. Dzieci, z którymi rozmawialiśmy, śmialiśmy się, którym rozdawaliśmy prezenty, były tak niezwykle wdzięczne. Patrzyły na nas z radością. Cieszyły się nie tylko z zabawek i słodyczy, ale i z naszej obecności – z tego, że spędzamy z nimi czas. Taka prosta zwyczjna rzecz, a jednak bardzo wiele dla nich znaczyła. Wszystkie atrakcje, jakie były przygotowane dla nich: przedstawienie, warsztaty kuglarskie, malowanie twarzy i dmuchanie balonów różnych ksztaltów, przysporzyły jeszcze więcej okazji do tego, żebyśmy dzielili się ze sobą radością i uczyli się od siebie nawzajem. Ten dzień na długo zostanie w mojej pamięci. Chciałabym tu wrócić za rok!

-Klara Frąkała

Pierwszy raz w życiu brałam udział w akcji charytatywnej tego typu. Przed wejściem do szpitalu stresowałam się i zastanawiałam czy podołam wszystkim wytycznym. Kiedy tylko zobaczyłam uśmiechy dzieci zdenerwowanie zmalało. Podczas tego dnia nauczyłam się bardzo dużo, zrozumiałam jak często nie doceniam swojego zdrowia. Myślę, że był to bardzo dobrze spędzony czas. Nareszcie mogłam skupić więcej uwagi na innych.

-Dominika Murak

Miałam przyjemność brać udział jako wolontariuszka w Dniu Dziecka zorganizowanym w szpitalu dziecięcym i śmiało mogę stwierdzić, że cała ta akcja to wspaniałe przedsięwzięcie. Poświęcony czas był wart każdego dziecięcego uśmiechu, jak również okazją do zaobserwowania na własne oczy niezłomności młodych wojowników. Podobno dzieci to najlepsi nauczyciele, z czym trudno się nie zgodzić. Dzień ten pomógł mi na chwilę się zatrzymać i odwrócić uwagę od zgiełku codziennego życia, a skupić na tym, co tak naprawdę najważniejsze. I z tego niezmiernie się cieszę.

-Kasia Domańska