Władze

Kilka słów o nas.

 

GDY LICZY SIĘ CZASAnia Prażmowska

„Jestem skromną osobą, która po swoich dotychczasowych doświadczeniach życiowych pragnie wspierać rodziny znajdujące się w podobnej sytuacji.
Moim doświadczeniem była choroba jedynego syna, który chorował na kardiomopatię.
Przez 4 lata był podłączony do sztucznej komory serca, oczekując na jego przeszczep.
Niestety Syn odszedł. Jestem teraz mamą Anioła, który daje mi siłę i motywację do tego, żeby pomagać walczyć innym rodzicom o swoje chore dzieci.”

 

GDY LICZY SIĘ CZAS

Wioletta Górnik

„Jestem mama aniołka Karolka. Odszedł od nas 30 grudnia, po trzech ciężkich latach walki o życie. Zawsze uśmiechnięty, mimo wszystko nie skarżył się na nic. Był najdzielniejszym dzieckiem jakie znałam i moim największym skarbem. Ciężko jest się oswoić z myślą, że już go nie ma. Kosztem leczenia pierwszego synka, cierpiał drugi syn Kuba, który pod moją nieobecność, zostawał w domu z babcia. Kuba ma w tej chwili 13 lat i jak w każdej rodzinie, gdzie choruje dziecko, tam choruje cała rodzina. Stad pomysł fundacji która pomoże w trudnej walce całym rodzinom, nie tylko choremu dziecku.”

 

GDY LICZY SIĘ CZASNatalia Voytsel

„Z wykształcenia jestem psychologiem. W 2013 roku moja córka i ja usłyszałyśmy straszną diagnozę – nowotwór złośliwy. I nasze życie się zmieniło. Życie z rakiem, to chodzenie po linie, między życiem, a śmiercią. Przeraża cierpienie, ból, lęk – tym bardziej, kiedy to wszystko dotyczy dziecka. Leczenie córki przebiegało ciężko, z powikłaniami po chemioterapii, z operacjami. Życie spędzałyśmy w szpitalach z krótkimi przerwami w domu, żeby przygotować się do następnej chemioterapii. Gdy widziałam, jak mamy z dziećmi chodzą do sklepu, do Kościoła w niedzielę, to chciałam krzyknąć :„Ludzie, wy nie zdajecie sobie sprawy, z waszego szczęścia!”. Podczas choroby każdy marzy o normalnym życiu. Zaczynasz doceniać każda chwilę swojego życia. A tej „zwyczajności” bardzo, bardzo brakuje.
Moja córka już zakończyła leczenie. A ja mam doświadczenie, jak ciężko być rodzicem chorego dziecka. Stąd zrodził się pomysł pomagania innym, którzy znajdują się w podobnej sytuacji życiowej. Chce, żeby ten świat stał się trochę bardziej kolorowym i przyjaznym dla każdego. Wierzę, że po chmurach słońce świeci mocniej!”